Na co idą pieniądze?

Często przekazując nasze pieniądze na konto czy wrzucając do puszki na ulicy zadajemy sobie pytanie: co dalej? Czy rzeczywiście pomogę? Czy kupią drogą protezę dla chorego dziecka? Czy moje pieniądze rzeczywiście zasilą budowę schroniska dla bezdomnych? Zastanawiamy się, nawet jeśli podarowana kwota nie stanowi uszczerbku dla naszego budżetu, słowem jest to suma niewielka. I naturalne jest, że interesuje nas los naszych pieniędzy. Nikt nie chce przecież finansować zagranicznych wycieczek prezesa fundacji! A gdy dajemy jakieś środki osobą prywatnym, proszącym o pomoc dla siebie lub nieobecnych dzieci, zastanawiamy się, czy w rzeczywistości nie wyda tych kwot, jakkolwiek drobnych, to jednak na alkohol. Większość z nas wolałaby tego uniknąć. Ale nad osobami prywatnymi, które żebrzą pod kościołem czy zaczepiają nas na ulicy nie ma żadnej kontroli. Podobnie nad kwestującymi do puszek na ulicach. W praktyce może być trudno sprawdzić, co rzeczywiście dzieje się z tymi puszkami. Oczywiście należy domniemywać, że są przeznaczane zgodnie z przeznaczeniem. Dla osób, które chcą mieć gwarancję, które liczą się z każdą złotówką, albo też są skrajnymi formalistami, pozostają OPP, czyli organizacje pożytku publicznego. Są to te organizacje, którym możemy przekazać w rozliczeniu rocznym jeden procent naszego podatku. Ich kontrola zaostrza się z roku na rok i obejmuje całość finansów organizacji. To bardzo ważne, bo Polacy z roku na rok więcej darowują takim fundacjom czy stowarzyszeniom. Prześwietlane są konta, zebrane faktury, wyciągi bankowe. Słowem, każda operacja z pieniędzy podatników musi być udokumentowana. Każdy przelew musi mieć swoją fakturę, a każdy zakup być zgodnym z celami statutowymi, wymienionymi też we wniosku o nadanie statusu organizacji pożytku publicznego. Podsumowując, kontrola tych organizacji jest tak dokładna, że najbardziej nawet wymagający sponsorzy i darczyńcy mogą im zaufać.

Tagi tematyczne dodane do tej notatki przez autora wpisu na tym blofu: , , ,