1% od podatku

Od kilku lat Polacy mają możliwość przekazywania jednego procenta swojego podatku na rzecz wybranej organizacji pożytku publicznego. Co roku procedura ta jest łatwiejsza. Kiedy wprowadzono tę możliwość, podatnik musiał sam odliczoną kwotę wpłacić na konto wybranej organizacji, dowód wpłaty pokazać w urzędzie, i czekać na zwrot. Oczywiście często chodziło o małe kwoty rzędu kilku złotych, nikomu więc nie chciało się chodzić na pocztę i jeszcze kilka złotych płacić za przelew. Na szczęście przepisy co roku stają się łatwiejsze i coraz bardziej przyjazne dla organizacji. W ostatnich latach wystarczyło podać w zeznaniu podatkowym nazwę organizacji oraz jej numer KRS (Krajowego Rejestru Sądowego), a urząd skarbowy we własnym zakresie przekazywał odpowiednią kwotę na konto fundacji czy stowarzyszenia. Coraz więcej Polaków korzysta z możliwości przekazania części podatku dla wybranej organizacji. Do podziału są miliony złotych. Najchętniej wspierane są organizacje ogólnopolskie, często związane ze stacją telewizyjną czy kościołem. Takie duże organizacje stać na reklamę. Mają też się czym pochwalić, przekazują spektakularne sumy na leczenie ciężko chorych. Wiele z tych organizacji zdobywa podczas akcji jednoprocentowej setki tysięcy złotych. I chociaż wydatkowanie tych środków w przypadku wszystkich organizacji pożytku publicznego musi być tak samo rzetelnie rozliczone, to wiele osób nie ufa wielkim fundacjom czy stowarzyszeniom. Wolą wspomóc dobrze sobie znaną małą, lokalną organizację. Taki swoisty lokalny patriotyzm wspierają często władze miast w mniejszych ośrodkach, na przykład Lublinie czy Łodzi. Chodzi o to, aby środki podatników z danego regionu pozostały w nim i dotarły do potrzebujących stamtąd właśnie. Niezależnie od tego, czy wybierzemy wielką ogólnopolską fundację wspierającą chore dzieci, czy małe lokalne stowarzyszenie dokarmiające bezdomne koty, warto przekazać 1%. Są to pieniądze, które nie trafią do budżetu państwa, ale bezpośrednio do potrzebujących, pomagających organizacji.

Mądrze oddać jeden procent

Wiele osób zastanawia się, czy warto się wysilać, aby oddać ten sławny jeden procent podatku. Z roku na rok więcej organizacji pożytku publicznego zabiega o nasze względy, a co za tym idzie pieniądze. Niektórzy nawet i wyliczą ten jeden procent, ale kwota wydaje im się nieistotna, śmieszna wręcz. Ale dla organizacji liczy się dosłownie każda złotówka. Każda kwota jest lepsza niż nic, a bez pieniędzy na koncie naprawdę ciężko działać, chyba, że na małą skalę, okazjonalnie. Można więc z całą pewnością stwierdzić, że liczy się każda kwota, każda złotówka. Organizacje pożytku publicznego to te, którym można oddać jeden procent. Nie jest łatwo zdobyć status organizacji pożytku publicznego. Wiele organizacji stara się o niego latami. Trzeba przedłożyć w sądzie wiele dokumentów, a już po uzyskaniu tego statusu i tak co roku trzeba przejść kontrole. Jak wynika z powyższego, organizacje, którym można przekazać jeden procent podatku są pod stałą kontrolą organów uprawnionych. Czy wobec tego wszystkie są godne zaufania? Na pewno nie. Ale nieliczne negatywne wyjątki nie mogą nam przesłonić szczytnych idei, dla których powstają te fundacje. A jeden procent to znaczna część, jeśli nie przytłaczająca większość ich budżetu. Wykonajmy więc te kilka ruchów długopisem, kilka kliknięć w programie rozliczającym PIT więcej i przekażmy jeden procent. Wychodzi mała kwota z tych wyliczeń? I co z tego! Niech nawet każdemu z czterdziestu milionów Polaków wyjdzie złotówka. I niech każdy z nich machnie ręką i nie przekaże jednego procenta. W ten sposób czterdzieści milionów złotych nie trafi do potrzebujących! Tak, to porównanie przemawia do wyobraźni, ale jest bardzo prawdziwe! Jak wiadomo, urzędnicy mają czasem problem z rozdysponowaniem naszych pieniędzy wpłacanych z podatków. Organizacje mają dużo mniejsze wydatki organizacyjne, na biurokrację. Są blisko naprawdę potrzebujących. Warto dać im te parę groszy i szansę na poprawę losu całego świata. Polepszy się i ten nasz. Na pewno.